Klub Sportowy Blizne

Klub Sportowy Blizne – oficjalna strona internetowa

Wypowiedzi po meczu KS Ożarowianka – KS Blizne

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami po meczu derbowym pomiędzy KS Blizne a Ożarowianką Ożarów Mazowiecki.

Czarek Gołębiewski: Zdecydowanie cieszy „zero” z tyłu. Mecz do porywających nie należał. Ożarowianka miała jeden schemat rozgrywania akcji, a my perfekcyjnie reagowaliśmy na boisku, czego efektem był ich jeden strzał celny w całym spotkaniu. Martwi trochę brak argumentów w ofensywie z naszej strony, ale tak jak powiedziałem drużynie: my dalej gramy mecze sparingowe. My dalej nie mamy wszystkich ludzi ze względu na urlopy. Cieszę się, że efekt nowej miotły (Ożarowianka), tym razem nie zadziałał. Myślę że obydwie drużyny zajmą wyższe miejsca na koniec rundy, niż te na których teraz są. Teraz Drugi Grodzisk, w którym znowu trzeba będzie „szpachlować” wyjściowe ustawianie… Ale w sumie nie ma co narzekać, dwa lata temu byliśmy w B-klasie, przygoda dalej trwa. Oby jak najdłużej!


Łukasz Górczyński (KS Ożarowianka): Typowy mecz o sześć punktów. Dodatkową motywacją meczu były „Derby powiatu”. Przebieg meczu od pierwszej do ostatniej minuty wyglądał tak samo: dużo walki w środku pola, mało sytuacji podbramkowych. W pierwszej połowie drużyna gości wyszła defensywnie i skutecznie odpierała nasze ataki. W drugiej połowie sytuacja nieco się wyrównała. Zabrakło nam wykończenia niektórych akcji. Jest wielki niedosyt, ale trzeba się zadowolić remisem. Wszystkiego dobrego i powodzenia w następnych meczach!


Grzegorz Jurgielewicz: Cieszy pierwsza zdobycz punktowa w tym sezonie i gra na zero z tyłu, ale zarazem pozostaje lekki niedosyt, bo wiem, że stać nas na grę na dużo wyższym poziomie. Czeka nas dużo pracy na treningach. Musimy przede wszystkim poprawić grę w ofensywie. Wierzę w drużynę. Mamy potencjał, aby rywalizować z każdą drużyną w lidze, tylko musimy dołożyć zaangażowanie i pokazać charakter na boisku.


Krzysztof Bagniewski: To był mecz, na który długo czekałem. Bardzo chciałem zagrać, bo mam miłe wspomnienia ze stadionem przy Poznańskiej. Liczyłem, że spotkam więcej znajomych twarzy, jednak od poprzedniego sezonu w Ożarowie zmieniło się bardzo wiele. To było twarde spotkanie. Obie drużyny bardzo chciały wygrać. W pierwszej połowie to gospodarze przeważali, ale w drugiej siły się wyrównały. Cieszy mnie to, że z meczu na mecz nasza gra wygląda coraz lepiej, co tydzień widać progres. Mocne teningi i chęć zrobienia dobrego wyniku pchają nas do przodu. Oczywiście, po końcowym gwizdku można było poczuć mały niedosyt, ale każdy zdobyty punkt trzeba szanować, a w szczególności, punkt ze spadkowiczem z IV ligi, zdobyty na wyjeździe.


Maciej Pękosławski: Mecz był wyrównany od początku do samego końca. Żadna z obu drużyn nie miała klarownych sytuacji do zdobycia bramki. Szkoda, że udało nam sie zdobyć tylko jeden punkt w meczu, w którym dało się na pewno zgarnąć pełną pulę.


Kamil Szast: Był to bardzo wyrównany mecz. Drużyna gospodarzy, składająca się z wielu młodych piłkarzy, grała bardzo często prawą stroną. Na szczęście nasza obrona w tym meczu zagrała wzorowo, no może poza czerwoną kartką. Mało strzałów, sporo gry piłką, na pewno musimy się poprawić w ofensywie. Jest punkt, liczymy na więcej.


Adrian Rokicki: Bardzo się cieszę, że udało nam się zdobyć pierwsze punkty. Mecz w pierwszej połowie bardzo wyrównany, a druga połowa mogła pójść w obie strony, ale nasza obrona całe spotkanie zagrała bardzo dobrze. Dlatego cieszy to, że zagraliśmy na zero z tyłu. Myślę, że teraz będzie tylko lepiej. Nasza gra wygląda coraz lepiej. Oby tak dalej.